poniedziałek, 3 października 2016

Co myślę na temat czarnego protestu?

Ostatnio nie czuję się za dobrze. Miałam chwilowe problemy z humorem, ale jest to normalne dla większości dziewczyn. Niestety czarny protest dolał oliwy do ognia. Kiedy zastanawiałam się co powinnam zrobić żeby cieszyć się z życia natrafiłam na informacje na ten temat. Z początku czyli kilka miesięcy wcześniej po prostu mijałam ludzi przy dworcu głównym którzy krzyczeli w każdą stronę czy są za czy przeciw aborcji. W tamtej chwili było to dla mnie normalne. Niech robią co chcą. Czy mogę coś zmienić?
Pisząc to chce mi się płakać...
Dlatego że nie potrafię wypowiedzieć się w prost na ten temat. Mam swoje zdanie. Jednak boję się konfliktów i argumentów ludzi, którzy rzucą się na mnie z każdej strony mówiąc co tak na prawdę jest racją. Rozmawiałam z mamą. Na niej mogę polegać zawsze i wszędzie. Jestem jej wdzięczna, że zawsze wyjaśnia mi sprawy, które mnie bolą. Mam piątkę rodzeństwa. Moja mama zajmowała się 6 dzieci. Każde z nich oprócz ostatniego urodziła naturalnie nie za pomocą cesarki. Podziwiam ją, ponieważ ma doświadczenie. To właśnie od niej wyniosłam praktycznie całą wiedze dotyczącą życia.Wyjaśniła mi jak to wygląda i dlaczego według niej aborcja jest zła. Z początku byłam neutralna w tej sprawie. Teraz wiem że ma racje.

Kiedy rozpoczęto czarny protest to wszystko, co spokojnie mijałam na ulicy stało się ciężarem. Za każdym razem jak słyszałam wypowiedzi typu "A jeśli zostanę zgwałcona? Jak mogę spokojnie nosić taki SYF w moim brzuchu?" Myślałam, że padnę i zacznę krzyczeć. JAKI SYF? Kiedy ktoś ciebie nazywa idiotą, śmieciem albo pomyłką stworzoną przez przypadek, nie czujesz się dobrze. TO NIE MNIE RANI NAZYWANIE DZIECKA Z GWAŁTU SYFEM. TO RANI DZIECKO!
Odniosę się tu do tego, co mówiła mi mama. Zawsze wspomina, że każdy z nas w rodzinie jest inny i ma charakter bardzo podobny do tego jakie miała samopoczucie w czasie ciąży. Podczas drugiej ciąży studiowała i dużo się uczyła. Na świat przyszedł Mirek, który fascynuje się chemią i łatwo przyswaja informacje. Podczas trzeciej ciąży bardzo dużo pracowała, sprzątała i była spokojna. Grzesiek jest pracowity i uczynny. Nie przeszkadza, nie wchodzi nikomu w drogę.
Jeśli nie kochasz dziecka, które rodzisz albo w czasie ciąży natrafiasz na trudne sytuacje typu pogarda ze strony rodziców, którzy wyskakują z tekstami typu "Po co ci to dziecko?" lub "I tak sobie z nim nie poradzisz", przez burze hormonów, raz płaczesz a raz się śmiejesz. Raz jesteś głodna raz najedzona. I kiedy przychodzi do jakiejkolwiek krytyki ze strony osób ci bliskich oraz braku wsparcia ze strony męża, kobieta wariuje. Przez głowę przechodzi jej masę myśli typu "Może jednak to nie był najlepszy wybór." I kiedy pytają cię czy chcesz podjąć się aborcji podejmujesz decyzję nie myśląc trzeźwo. TA DECYZJA NIE JEST DOKONANA NA TRZEŹWO I NIE JEST PODJĘTA SAMODZIELNIE! Co więcej to wpływa na dziecko. Dziecko odczuwa czy jesteś wesoła czy smutna. Dziecko odczuwa czy kochasz czy nienawidzisz, bo jak to często powtarzacie "To nasze ciało" skoro to dziecko to wasze ciało to odczuwa to co wy. Oczywiście nie powinniśmy zapominać, że nawet jeśli dziecko jest częścią was to JEST TEŻ CZŁOWIEKIEM NIE PRZEDMIOTEM. NIE POWINNIŚMY ZABIJAĆ SIEBIE! Dziecko po narodzinach kocha. Nawet jeśli mama je biję, nawet jeśli okrzyczy to ono wraca tylko do niej. Dziecko czuje się w rękach matki bezpiecznie bo kiedyś i nawet w przyszłości jest częścią rodziców. Należy do nich w dobrym tego słowa znaczeniu.
Jeśli uważacie, że brakuje wam miłości to dziecko jest sposobem aby poznać na czym polega miłość bezstronna.

Kiedy myślałam, że już gorzej być nie może i pogodziłam się z aktualną sytuacją. Zajrzałam na facebooka. Zostałam przygnieciona faktem, że moje kochane harcerki są za czarnym protestem. To bolało. Bardzo bolało. Jeszcze gdyby widziały choć raz na oczy ustawę STOP ABORCJI.

Nie widziały...

Całą wiedze brały z mediów i facebooka. Niestety kłamstwo się rozrosło. Ludzie wierzą, że po poronieniu matka może trafić do więzienia. Wierzą, że badania prenatalne będą zabronione. Twierdzą, że to małe stworzonko żyjące w ciele kobiety to lalka której można spokojne oderwać głowę. Polecam film NIEMY KRZYK. Można zobaczyć jak zachowuje się dziecko podczas rozrywania go na strzępy :)

Byłam smutna bo miałam wrażenie jakbym źle wychowywała moje podopieczne. Jakbym nie znała moich znajomych. Nagle się okazało że nie dość że mój idol jest za aborcją ale też przyjaciele i harcerki które kocham ponad wszystko :(

Najbardziej boli mnie, to że nie znają prawdy. Poszły ślepo za tłumem nie zaglądając do ustawy. Nie zastanawiając się nad tym czym na prawdę jest aborcja.

Jako że sama byłam taka jak one...

Wzięłam się za siebie i zajrzała do ustawy STOP ABORCJI. BARDZO POLECAM TO TYLKO 2 STRONY A4 NAPISANE BARDZO PROSTYM JĘZYKIEM.W tej ustawie są rozwiane wszystkie kłamstwa mediów. USTAWA
Po przeczytaniu jej i wtajemniczeniu się w zdania innych wypracowałam sobie sposób myślenia dotyczący aborcji. Myślę że wiem o wiele więcej niż w chwili w której przechadzałam się przez rynek ignorując krzyki i protesty.

W tej chwili media roznoszą istną PROPAGANDĘ.
NIE DAJMY SIĘ JEJ OMAMIĆ! Najpierw sprawdźcie prawdziwość tego, co mówią.

Wiem że to zabrzmi głupio, ale kocham was ludzie :) Zdałam sobie z tego sprawę niedawno ponieważ nic mnie nie dotknęło tak jak wasze życie w kłamstwie.

Mogę cierpliwie czekać na fale hejtów. Jestem słaba w tych sprawach. Ale mimo wszystko prosiłabym was wszystkich i tych z BIAŁEGO PROTESTU i tych Z CZARNEGO PROTESTU nad zastanowieniem się. NIE BĄDŹCIE UPARCI. Czasem warto zastanowić się czy to co robię jest dobre czy może jednak istnieje na świecie ktoś kto ma rację i ktoś kto zna prawdę. Wtedy najlepiej posłuchać niego bo możesz być pewny że nic na tym nie stracisz ;)

Chciałam w tym zawrzeć bardzo dużo informacji, ale to jest nie możliwe więc jeśli macie jakiekolwiek pytania zadawajcie je, a ja postaram się znaleźć na nie poprawną odpowiedź :) nawet jeśli zajmie mi to godziny.

W tej chwili najważniejsze jest uświadomienie sobie kim jest ta istota wewnątrz nas podczas ciąży i jaką pustkę musi odczuwać kobieta po utracie jej. Nie ważne czy za pomocą aborcji czy samoistnie. Jest to równoważne z pustką po utracie dziecka w jakimkolwiek innym wieku. Nie dopuszczajmy do tej pustki.

Dzięki jeśli to przeczytaliście :)


Cześć, jestem Monika i jestem przeciwna aborcji.