Tak, wiem, to chore.
Nie dość, że dawno mnie tu nie było to do tego pisze posta o 24.40.
Powinnam mieć jakieś wyjaśnienie, czy coś, ale wątpię, że usprawiedliwia mnie "Gnijąca panna młoda", którą przed chwilą skończyłam oglądać (dzisiaj nie anime).
Trzeba wykorzystać ten ostatni dzień siedzenia do, późna przed pójściem do szkoły :)
Co robiłam przez te ostatnie dni nieobecności?
Nic
(jeżeli za nic uznamy oglądanie anime)
Tak jak zwykle mam w zwyczaju, wrzucę jakiś obrazek coś popiszę i zmykam.
Szczerze.
Zastanawiam się co ludzie myślą o mich wypocinach. I przez to myślenie zapomniałam o najważniejszym.
Dlaczego prowadzę tego bloga?
Nie mam pojęcia :)
Tłumaczyłam się na początku, że w ten sposób nauczę się pisać.
Jednak.
To kompletna bzdura.
Prawda, coś tam poćwiczę, ale nie oszukujmy się - to mało pomocne.
Chciałam, i chcę przedstawiać to co myślę, własnymi słowami, bez stresu i bez świadomości, że komuś może się nie spodobać.
Jestem tutaj sobą.
Prawdziwą sobą, która użala się, wygłupia i piszę to co mi do głowy wpadnie.
O tym właśnie zapomniałam.
Zdaję sobie sprawę z tego, że praktycznie nikt tego nie czyta, bo ja sama przeglądając blogi praktycznie na nic nie patrzę i idę dalej.
Ale to co teraz robię sprawia mi przyjemność.
Nieważnie o której w nocy i nieważne jak zmęczona.
(bez podtekstów)
Lubię to robić i może kiedyś (z naciskiem na może) jakaś większa gróbka ludziów przeczyta to co baźgram i się tym zainteresuję.
Tak...
Więc...
Tego...
Chyba na tym zakończę tym bardziej, że jutro (dzisiaj) święta i warto się wyspać.
Już spokojna i gotowa na wszystko.
Miku Hinoun
PS.
Postaram się zeskanować moje rysunki i pochwalić się moim nowo rozwijanym talencie (aż mnie ciarki przechodzą). ^-^
^
^^
Polecam :)
Japończykom nie wychodzi śpiewanie po angielsku (tak samo jak mi), ale trzeba im to wybaczyć.
I tak na koniec końca ^v^

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz