czwartek, 18 grudnia 2014

Zabawne, ale prawdziwe.

Zabawne, ale prawdziwe.
Pamiętam te momenty kiedy przewijałam kanały w telewizji i co jakiś czas natrafiałam na seriale typu trudne sprawy, ukryta prawda, szkoła czy szpital. Za każdym razem głupie problemy, głupich ludzi.
Krótko mówiąc: nuda i chała.
Zazwyczaj z takiego czegoś się śmiejesz i myślisz, że sytuacje takie jak te w TV nie istnieją. Jednak po głębszym przeanalizowaniu wydarzeń z mojego fascynującego (sarkazm) życia, zrozumiałam że jest to możliwe.
Mogę to przedstawić na podstawie moich przyjaciółek bądź znajomych z klasy.

Zacznijmy od życia szkolnego.
Uwaga:

"Szkoła" odcinek minus zero
Patyk (mega chuda dziewczyna) w pierwszej klasie gim. zakumulowała się z taką Rybą (mega wierząca). Wszystko było ok do puki między nimi nie zaczęła się wojna na oceny (chore). 
Ryba wkurzyła się na tą chudą i wygarnęła jej co o niej myśli. Tak więc ich przyjaźń się zakończyła. Jednak pod koniec 2 gim. Patyk przeszedł na Maskę (fałszywa). Oczywiście siedziały razem na każdej lekcji, że niby takie BFF. He he :)

Długo to to nie trwało bo główna bohaterka naszej powieści kazała wybierać Masce po między nią, a Mercedes (nie wiem czemu taka ksywa), czyli jej przyjaciółką z dzieciństwa. 
Zazdrość.
Skończyło się tak, że wszystkie obraziły się na siebie. 
Dzisiaj na wigilii Maska rozryczała się bo Mercedes powiedział że o przyjaciółki nie trzeba walczyć i że skoro jej nie zależy to co ona na to poradzi. 
Ryba zakumulowała się ze mną i Mistrzem Haosem.

I w takiej chwili myślisz sobie:
"Co za idiotki? Skąd się biorą takie ludki?"
Jednak po chwili zdajesz sobie sprawę, że ty też możesz mieć taki problem.

Ja mam.
Cholera jasna :(
(przepraszam za wyrażenie).

Kolędy, święta i  trzy tygodnie anime *-*
Dzisiaj zaczęłam prosto z mostu i powiem szczerze,
że mogłabym pisać dalej, ale wtedy kompletnie zamieszała bym wam w głowach. A tak poza tym mam na jutro referat z historii więc muszę się brać do roboty :)

Jednak nie zakończę tak ni z gruszki ni z pietruszki (łatwo nie uciekniecie) ^-^

Jako, że zbliżają się święta (maraton anime przez 3 tygodnie), przygotowuję się kolędy i inne duperele.
Olśniło mnie :3
Cicha noc po japońsku.
Tutaj macie tekst, i miłego śpiewania przy stole świątecznym.

Kiyoshi kono yoru
Kiyoshi kono yoru hoshi ha hikari
sukui no miko ha mabune no naka ni
nemuritamou itoyasuku

Kiyoshi kono yoru mitsuge ukeshi
makibitotachi ha miko no mimae ni
nukazukinu kashikomite

Kiyoshi kono yoru miko no emi ni
megumi no miyo no ashita no hikari
kagayakeri hogarakani


Oczywiście nie leniłam się i znalazłam w internetach jakieś sucharo-podobne cosie *.*

Number one

Number two

Oraz coś co mi się spodobało:

Tak samo jak pisać, tak samo mogła bym pokazywać wam obrazki, ale gdybym je teraz zużyła nie starczyło by mi na kolejne posty.

Radośnie oczekująca na święta ( i wolne od szkoły)
MIKU 

PS (musi być) :)
Szukałam na YouTube  sposób w jaki śpiewa się tą cichą noc, ale znalazłam jedynie jakąś wersje chóru dzieci oraz dziewczynę, która śpiewa  "trochę"(mam na myśli bardzo) inną melodią.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz