środa, 31 grudnia 2014

Happy New Year!!!

Tytuł tematyczny :3
Jednak nie chcę poświęcać całego posta życzeniom noworocznym. Obiecałam, że wrzucę kilka cytatów. Więc noworoczne bzdety zostawmy na koniec :)

Cytaty 




Nie bardzo mam ochotę pisać to wszystko na paincie, dlatego też przeszukałam internety :)




Oraz coś co mam w zeszyciku z cytatami :3

"Zdrada, którą widzisz nie jest przerażająca. Naprawdę przerażająca jest zdrada, której nie widzisz."
~Aizen Sasuke (Bleach)

"Chociaż dwa zwycięstwa z rzędu to jeszcze nie dynastia, to dobra podstawa, by oczekiwać trzeciego."
~Cierpliwość ("Na szkarłatnych morzach")

"Nie żałuję niczego co powiedziałem Cierpliwości, ale czasami po fakcie przypominam sobie, żeby chociaż spróbować zachowywać się jak cywilizowany człowiek."
~Locke Lamora ("Na szkarłatnych morzach")  

"Nie wiem jak to ująć, ale to czy ronisz łzy czy nie...To chyba nie ma nic wspólnego z tym, jak się czujesz."
~Natsu (Fairy tail) 

 Po tych ckliwych i nie ckliwych cytatach przejdę do kulminacji.

Życzę wszystkim roku, w którym spełnicie swoje marzenia oraz zapamiętacie go na całe życie.Mam nadzieję, że będziecie się uśmiechać przez cały czas, bo tak najlepiej zapomnieć o smutkach i innych duperelach.

Widzimy się w 2015 roku!!!
Do zobaczenia
Miku Hinoun

PS.
Oto coś czym podsumujemy swój rok 2014:

(^w^)

wtorek, 30 grudnia 2014

Sakura + Take tam bzdury ^-^

Buhahaha...
Nie mam pojęcia z czego się śmieję ;)
Mimo, że prawie cały dzień spędziłam zajmując się braciszkiem, to i tak mam dobry humor.
Nie żebym cieszyła się z nowego roku. Przecież to oznacza kolejny rozdział zmagań i głupich wypadków.
Jednak....
Trzeba być optymistą.

Sylwka spędzam u przyjaciółki :3
Mam nadzieje, że jakoś to zleci. W końcu tracę całą noc oglądania anime :(

Nie mam dzisiaj nic szczególnego do powiedzenia. Jedyne co, mogę zrobić to wrzucić jakieś obrazki i zmykać.

Oto znalezione przeze mnie piękne sakury :)





Tutaj nie mam pewności co to:
 

Ten obrazek podoba mi się najbardziej:

Nic dodać nic ująć.
Hinoun

PS.
Przepraszam za taką formę dzisiejszego wpisu. Trochę brak natchnienia, albo chęci.
Jednak naszedł mnie teraz pomysł :3
Następny post:
Cytaty

poniedziałek, 29 grudnia 2014

Godzina 24.30

Szczerze mówiąc ostatnio mam takie niepewności co do mojej zaplanowanej przyszłości.
Wszystko przez jedną głupią stronę Nekomaru.pl
Nie jestem ani Yaoi ani Yuri, z czego można wywnioskować, że w większej mierze nie akceptuję homoseksualistów.

Możecie mi cisnąć.

Ludzie uważają, że Polska jest nie tolerancyjna.
Dobrze może i jest, ale mi to nie przeszkadza.
Moim zdaniem normalnym nie jest "wiązanie się" z osobą tej samej płci.
Jeszcze spoko niech już sobie są, ale niech nie domagają się o prawo adopcji dziecka!

A teraz wracając do tematu.
Jako,że ostatnio na oglądałam się kupy filmików o Japonii, na których jest przedstawiona kupa homoseksualistów, zaczęłam się martwić.
Wiem to trochę głupie, ale ja wyobrażałam sobie Japonię jako pięknie miejsce może z szalonymi ludźmi, ale z miłymi i gdzieś tam w głębi normalnym :)
Właśnie to robi z nami anime i manga :(

Za każdym razem taka niepewność.
Może to jest zły pomysł?
Może powinnam planować inną przyszłość?
Ale gdzieś tam jakaś część mnie nie chce.

Zabrałam się za przeglądanie internetu w poszukiwaniu jakiegoś bloga o dziewczynie w Japonii. Jednak jedyne co znalazłam to kobietę, która wiele mi nie powiedział.

Jednak chwilę temu do szukałam się tego:

Jestem dopiero na 33 stronie i nie mogę się doczekać siągu dalszego.
Serdecznie polecam.
Może to przewieje wszystkie moje wątpliwości i stereotypy.

Tak już po za.
Pamiętacie obrazek z Mahou Shounen Eren Magica?
Zrobił furorę na Tumblr. jeden dzień i prawie 500 notek XD

Nie mam pojęcia co wam jeszcze napisać.
Pewnie dlatego, że jest po północy.

Tak więc...
Obrazek:
i czółko :*
Miku 

PS.
Zakończyłam higurashi no naku koro ni i biorę się za Sankarea .



niedziela, 28 grudnia 2014

Monkey D. Luffy

Czas sobie leci tak jak zwykle.
Nic konkretnego się nie dzieję.
Siedzie przed kompem już jakieś 5 godzin i nic nie robię.
Jestem głupia.
(●-●) 

Monkey D. Luffy
Jak już wcześniej wspominałam jest to mój ulubiony bohater. Gdyby nie on pewnie nie byłabym taka jaka jestem teraz. Wiem. To trochę głupie. Brzmię pewnie jak jakaś 5-latka, która czerpie natchnie nie z kucyków Pony (nic do nich nie mam), albo Barbie (do niej też nic nie mam).
Jednak taka jest prawda. Ta postać jest dla mnie przykładem.
Ten kto oglądał One piece pewnie wie, że Luffy ma dość dziwny charakter. Takie dziecko w ciele (nie wiem ile ma lat) dojrzałego mężczyzny :)
Właśnie za to go lubię.
Cieszy się ze wszystkiego. I mimo, że czegoś nie potrafi zawsze robi wszystko co w jego mocy. Jest szczery i dużo je, tyle że w przeciwieństwie do mnie nie przybiera na wadze :P

Był kiedyś moment, w którym przyznał się, że nic jest idealny.
Nie  wiem jak to dokładnie było, ale wiem, że powiedziała coś w tym stylu:
"Wiem, że nie umiem wiele dlatego też potrzebuję pomocy od moich przyjaciół"
Na sto procent nie było dokładnie tak jak napisałam, ale przesłanie jest podobne.

Najważniejsze to wiedzieć czego się nie wie.
Można to przełożyć na "Najważniejsze to wiedzieć czego się nie umie".

Luffy jest postacią, która mnie fascynuję. Starałam się do niego upodobnić pod względem szczerości i ciągłego uśmiechu. Nie jest to takie łatwe, ale na pewno się zmieniłam :)


Całe święta spędzam przed ekranem komputera.
Czytam dość dużo mang po angielsku oraz zakończyłam oglądać całe Higurashi no naku koro ni (fascynujące).

Miałam w planie napisać coś jeszcze, ale moja pamięć nawaliła i zapomniałam.

Serdeczne zapraszam wszystkich na mojego tweetera oraz Tumblra (szczególnie Tumblra).

Czołem, czołem kluski z rosołem ^w^
Dawno nie widziana
Miku Hinoun


środa, 24 grudnia 2014

Wesołych Świąt!

Obiecałam, że napiszę o moim kochanym Luff-im, ale niestety zostało mi bardzo mało czasu bo za chwileczkę wychodzę.
Dlatego jedyną rzeczą, którą teraz zrobię będzie złożenie szczerych życzeń wszystkim, którzy wpadli przypadkiem na mojego bloga.

Mam nadzieję, że przyszły rok będzie rokiem sukcesów i uśmiechów.  
A czas spędzony z rodziną będzie chwilą do rozmowy i zbliżenia się do siebie.
Wszystkie marzenia, które gdzieś tam w Was siedzą , niech wyjdą zaczną się spełniać krok po kroku.
Oczywiście bardzo często słyszę życzenia dotyczące pieniędzy, więc tego właśnie wam życzę.
Jednak nie tylko forsą się żyję :D

Dziewczyną życzę willi z basenem oraz seksi lokaja-masażystę :P
A mężczyzną szybkiego samochodu i tego co tam chcą (nie znam się na tym).

Warto jeszcze przypomnieć o tym żeby sobie zaszaleć w Sylwestra ;)

Wszystkiego naj.



   Miku Hinoun   
^o^

wtorek, 23 grudnia 2014

Wtorkowa pustka

Po tytule można wywnioskować, że się wyczerpałam. Może nie koniecznie ja, ale na pewno pomysły.
Czysta improwizacja.
Od czego by tu zacząć...?
.
.
.
.
.
WIEM!

Będę nawijać tak jak to robię zazwyczaj.
Zabrałam się dzisiaj za wielkie porządki. Wszystko lśni *v*
No i tego...
.
.
.
.
.
Jednak nie mam natchnienia :(

Japonia
Olśniło mnie ^w^
 Nie wspominałam jeszcze o moich planach na przyszłość.
 Może nie są jakieś nad zwyczajne, ale zawsze kiedy o nich myślę przechodzi mnie dreszczyk emocji.
 Można powiedzieć, że te obrazki trochę do tego nawiązują, ponieważ planuję wyjechać do Japonii, gdzie będę tłumaczyć i oprowadzać turystów. 
 
 Oczywiście najpierw muszę zdać studia. Miałam w planie dostać się na UJ na Japonistykę.
Ale nie mam pewności czy dobrze napiszę matury (jeszcze 3 lata).
To wszystko jest trochę wyimaginowane. 
Taka prawda, że większość otaku chce zamieszkać w Japonii, ale potem wszystkie ich plany zmieniają się diametralnie.
Jednak.
Czuję, że jeśli dam z siebie wszystko na pewno mi się uda.
Jak na razie nie mam zamiaru zmieniać moich marzeń, bo postawiłam przy nich dużą, WIELKĄ kropkę.
Wierzę, że jest to możliwe!

Bardzo przepraszam za dzisiejszy post. Nie jest jakiś nadzwyczajny czy coś.
W prawdzie jest dopiero 16 a ja zazwyczaj wrzucam coś o 24.00, ale jeśli jest to nudne to nawet się nie opłaca.

Brzmiałam trochę śmiesznie.
Prawie jak Luffy :)
Mam pomysł!!!
W kolejnym poście napiszę o tym co lubię w Luff-im i przy okazji wrzucę kilka fajnych cytatów.

Kochająca cytaty 
Hinoun

PS.
^w^

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Naprawdę miła? + moje wypociny

 Brat przyniósł mi dziś (przed chwilą) japoński słodycz z fasoli (czy jakoś tak). Nie smakował mi. 
To nie pierwszy raz.
Jakieś cukierki o smaku zielonej herbaty, też nie są dla mnie. Zaczynam się obawiać, że w Tokio będę musiała przeszukać kilkanaście półek sklepowych, żeby znaleźć coś co mi smakuje. 


Odwiedziłam dzisiaj nową znajomą. 
Ludzie to interesujące istoty (zabrzmiałam jak jakiś filozof). 
Mam na myśli, że jak piszą na FB, albo esemesami są otwarci, zabawni, szczerzy i rozgadani, ale kiedy przychodzi do spotkania twarzą w twarz, to ja gadam jak opętana, a osoba obok nawet słowa nie wyduka.
Oczywiście potem dochodzi do niezręcznej ciszy i chwili zastanowienia (Loading...).
Po czym do głowy przyjdzie tekst w stylu:
-Zimno dziś.
albo
-W styczniu ma być cieplej niż w grudniu.
albo
-Ale niezręczna cisza.
albo
...........................................

Mniejsza o to!
Najważniejsze jest to, że w takiej sytuacji do głowy przychodzą głupie i bezsensowne teksty, które do niczego nie prowadzą. 
Ja zazwyczaj rozmawiam o wszystkim co robiłam, albo co myślę o danej sytuacji, bo dzięki temu rozmowa się rozwija, ale nie jestem jakimś geniuszem, który potrafi "otworzyć" ludzi.
Jeśli już się kogoś do siebie zaprasza lepiej najpierw poćwiczyć pewność siebie, bo za szczerość (oczywiście w granicach rozsądku) się nie zabija!

Naprawdę miła?
Chcę omówić (krótko i zwięźle) ten temat. 
Obiecałam sobie (chyba w tamtym roku), że będę miła i otwarta dla każdego. Nie idzie mi tak źle. Można powiedzieć, że jestem aż za MIŁA (ale sobie słodzie :3 ).
Jednak powiem szczerzę (co będę owijać w bawełnę), że niektóre osoby biorą to zbyt na serio. Zaczynają mnie uważać za jakiegoś wielkiego przyjaciela od serca, mimo że pomogłam tylko z czystej dobroci.
+
Jestem otwarta na wszystkich. Z każdym staram się rozmawiać. 
Gruby, chudy, cichy, głośny, dziwny, specyficzny.
Ale wszystko kończy się tak, że taki osobnik gada ze mną o wszystkim i wszędzie, a tego na dłuższą metę nie da się znieść.

Tak jak mówiłam. 
Krótko i na temat.
Sami wyciągnijcie wnioski ^-^

OTO I MÓJ ULUBIONY BOHATER ANIME
\/
\/
\/
\/
Monkey D. Luffy 

Nie załatwiłam na dziś żadnych zabawnych albo interesujących obrazków.
Ale ostało się jeszcze to.
Znam z tond 7 znaków. 
Może kiedyś rozpoznam 2 kolejne :) 

Zmęczona całym dniem 
Miku
Bez odbioru 

niedziela, 21 grudnia 2014

Droga do angielskiego

Niedziela dobiega końca.
Zaskoczę was. Dziś nie będę rozmawiać o chrześcijaństwie i innych duperelach :3

Zacznę od japońskich słówek.



 Znalezione na FB :)

Temat będzie dziś dosyć krótki.

Droga do angielskiego
Jestem okropnie wkurzona, na to że posiadamy tylko jedną stronę z mangami po polsku.
A do tego nie ma przetłumaczonych podstawowych mang jak Ao Haru Ride, oraz połowa z nich nie jest dokończona. Rozumiem, że to bardzo dużo pracy, i nie jest przyjemne, to że się tak czepiam. Sama oglądałam filmik na YouTube, na których pokazano jak wygląda edytowanie mang, i zdaję sobie sprawę, że nie jest to łatwe. Dlatego też stwierdziłam, że im szybciej nauczę się angielskiego, tym bardziej będę mogła pomóc (i dobrze się bawić).
Bardzo bym chciała tego dokonać, bo wiem że każda para rąk się przyda. Nie wszyscy umieją angielski, więc mają problem kiedy ich ulubiona manga jest jedynie w tym języku.

Dam z siebie wszystko i przy okazji postaram nauczyć się edytować.
Życzcie mi powodzeni ^-^



Napalona na naukę
Miku

Ps. 
Mój angielski jest do dupy więc przy okazji nauczę się na egzaminy gimnazjalne (miałam dwie 3 na próbnych).


Wiem że to trochę dziwne, bo co dopiero podpisałam się i dałam "ps", ale to tylko głupie szablonowe zasady =^.^=

Trzeba was trochę rozruszać.
Są to dość długo chowające się na moim komputerze duperele:


+
Dla osób które lubią czytać

Nie wspominałam ale jestem fanką Studia Ghibli, nie jakąś opętaną, ale kilka bajek oglądnęłam i jestem zadowolona.

Było więcej obrazków niż tekstu, ale piszę ten post o 23:30 i jakoś nie bardzo tryskam tematami :)

Drugie pożegnanie
(Tym razem) 
Zmęczona
Miku

Ps.
Nie będzie drugiego "ps."
:3



sobota, 20 grudnia 2014

Jedzenie, przyjaciółki oraz to co do głowy wpadnie ^-^

Witam z otwartymi ramionami :3

Chciałam wam wrzucić coś zabawnego, ale jest dzisiaj dużo do napisania.
Do roboty 
*podciągam rękawy* 

Jedzenie
Jak dla mnie jest to dość przyjemny temat, głównie ze względu na to, że jedzenie jest przyjemne. Jednak do świąt już tylko kilka dni, więc muszę to poruszyć :)
Jestem osobą która brzydko mówiąc żre jak świnia. Nie w takim sensie, że ciągle łażę do McDonalda czy KFC wydając na to wszystkie pieniądze. Po prostu jem wtedy kiedy nie jest to potrzebne, a co gorsza nie ćwiczę ani nie zażywam jakiegoś częstszego ruchu. Przez to tłuszcz odkłada się i powoduje coraz szybsze tycie.
Rozumiem, że są święta i jest ta tradycja 12 dań, ale warto się ograniczyć do jakiejś mniejszej ilości. Tym bardziej u osób z tą samą przypadłością co ja.
Jedną z ważniejszych zasad do przestrzegania jest nie jedzenie po 20.00. Źle to wpływa na żołądek i może się skończyć na wizycie u lekarza.  
Znacie tą zasadę żeby jeść mało ale często.  Nigdy tego nie próbowałam, bardziej przywiązuje uwagę do regularnego odżywiania, co też wam polecam ^-^

Muzyka, czyli coś co do głowy wpadnie   
Pomysł narodził się chwilkę temu. Temat głównie o tym co lubię słuchać. 
Nie jestem taką wariatką, że słucham tylko jednego wykonawcy i jestem w nim zakochana. Jest pełno kapel które lubię. Większość z nich pochodzi z lat dziecięcych, kiedy to moi bracia puszczali metal, albo inne utwory do których się przyzwyczaiłam.
  1. To co mam po braciach 
  • Metalica
  • AC/DC
  • Red Hot Chili Peppers 
  • System of a down
  • Iron maiden 
     2.  To co słucham sama z siebie 
  • One ok rock
  • openingi, endingi & soundtracki anime
  • Lisa
  • Passenger 
  • SPYAIR
  • Kalafina
  • Czasem Imagne Dragons 
  • Czasem Tommy heavenly6
  • Egoist
  • Na YouTube-Nano 
Nie mam pewności, ale chyba to wszystko co słucham. Są jeszcze jakieś pojedyncze piosenki, ale tego nie ma co wymieniać :)
 Nie będę więcej zwlekać i przejdę do:

Przyjaciółki
  • Tocia- chodzi do innej szkoły, znam ją od przedszkola i nie widziałyśmy się od 4 miesięcy. Smutne, ale mam jakąś taką świadomość że mogę na niej zawsze polegać :)
  • Mistrz Haos (Kasia)- jesteśmy w tej samej szkole i znamy się od przedszkola, ale nasza przyjaźń zaczęła się dopiero w 4 klasie.
  • Anula-uczęszczamy do innych szkół i zaprzyjaźniłyśmy się dopiero jakieś 3 lata temu, dzięki naszym rodzicom. Mimo że znam ją krótko to uważam ją za przyjaciółkę na której mogę polegać i która mnie rozumie. Mamy kompletnie inne zainteresowania. Anula słucha One Direction i jest typową nastolatką. Jednak ja jestem otwarta na wiele nowości więc bywa że słucham muzyki razem z nią.
  • Ola- Przyjaciółka Mistrza Haosa. Ja się z nią zaprzyjaźniłam dopiero w tym roku. Jesteśmy w innych szkołach.
  • Slash (Iza)- Jest w mojej klasie i znam ją od 1 klasy podstawówki. Jest strasznie zmienna i bardzo łatwo na nią wpływać, ale mimo wszystko przy mnie jest sobą.
No to tyle. Będę naprawdę szczęśliwa jeśli ktokolwiek przeczyta moje wypociny.
Oczywiście na ostatnią chwilę znalazłam kilka cosiów (specjalnie dla was) ^-^

1.

2.
 3.
 I tak na pożegnanie :3

Świątecznie nastawiona
Hinoun Miku 
^-^

piątek, 19 grudnia 2014

Anime

Przerwa świąteczna !!!
Doczekaliśmy się w końcu wymarzonego odpoczynku.
Jako że dzisiejszy post jest dość wcześnie jak na mnie, nie mam pomysłu co napisać.
Opowiem wam mniej więcej co ostatnio oglądałam, albo co oglądam.

Anime 
  • Full Metal Alchemist
Niedawno zaczęłam. Zaproponował mi je brat już wieki temu, ale dopiero teraz się za nie wzięłam. 
Nie jestem najlepsza w pisaniu recenzji czy charakterystyki, więc powiem po prostu że mi się podoba i jest to anime przy którym można się pośmiać oraz dobrze spędzić czas.
Polecam.

  • Brothers conflict 
Taki typowy Harem. Ojciec pewnej licealistki bierze ślub z kobiet, która ma 13 synów. Główna bohaterka przeprowadza się do nowej rodziny. Oczywiście "czystym przypadkiem" wszyscy się w niej zakochują co doprowadza do konfliktu między braćmi.
Powiem szczerze że nie było to genialne anime, ale jak kto lubi. Możecie się spróbować z takim oto Haremem.

  • Fairy Tail
Jestem w nim na bieżąco już od trzech lat i bardzo się do niego przywiązałam. Prawda jest taka że jakieś super genialne nie jest. Ale pokochałam to anime i nie mam zamiaru go odstawiać.
Więc jeśli ktoś jest fanem epickich walk, oraz pięknych dziewczyn z dużymi piersiami to serdecznie polecam :3

  • Bleach
Ostatnio oglądałam je chyba jakieś pół roku temu. Po jakimś czasie mi się znudziło, ale mam zamiar za niedługo do niego wrócić. Tak samo miałam z Naruto, bo dokończyłam je dopiero półtora roku po rozpoczęciu, ale to już inna historia. 
Nic nie mam do tego anime, więc serdecznie polecam osobą kochającym walk.

Oglądałam ich o wiele więcej, ale muszę się zbierać bo mam wigilie harcerską. Dokończę kiedy indziej.

Znane i kochane ^-^

Tonari no Kaiutsu-kun (też fajne) :)

Miku Hinoun 

czwartek, 18 grudnia 2014

Zabawne, ale prawdziwe.

Zabawne, ale prawdziwe.
Pamiętam te momenty kiedy przewijałam kanały w telewizji i co jakiś czas natrafiałam na seriale typu trudne sprawy, ukryta prawda, szkoła czy szpital. Za każdym razem głupie problemy, głupich ludzi.
Krótko mówiąc: nuda i chała.
Zazwyczaj z takiego czegoś się śmiejesz i myślisz, że sytuacje takie jak te w TV nie istnieją. Jednak po głębszym przeanalizowaniu wydarzeń z mojego fascynującego (sarkazm) życia, zrozumiałam że jest to możliwe.
Mogę to przedstawić na podstawie moich przyjaciółek bądź znajomych z klasy.

Zacznijmy od życia szkolnego.
Uwaga:

"Szkoła" odcinek minus zero
Patyk (mega chuda dziewczyna) w pierwszej klasie gim. zakumulowała się z taką Rybą (mega wierząca). Wszystko było ok do puki między nimi nie zaczęła się wojna na oceny (chore). 
Ryba wkurzyła się na tą chudą i wygarnęła jej co o niej myśli. Tak więc ich przyjaźń się zakończyła. Jednak pod koniec 2 gim. Patyk przeszedł na Maskę (fałszywa). Oczywiście siedziały razem na każdej lekcji, że niby takie BFF. He he :)

Długo to to nie trwało bo główna bohaterka naszej powieści kazała wybierać Masce po między nią, a Mercedes (nie wiem czemu taka ksywa), czyli jej przyjaciółką z dzieciństwa. 
Zazdrość.
Skończyło się tak, że wszystkie obraziły się na siebie. 
Dzisiaj na wigilii Maska rozryczała się bo Mercedes powiedział że o przyjaciółki nie trzeba walczyć i że skoro jej nie zależy to co ona na to poradzi. 
Ryba zakumulowała się ze mną i Mistrzem Haosem.

I w takiej chwili myślisz sobie:
"Co za idiotki? Skąd się biorą takie ludki?"
Jednak po chwili zdajesz sobie sprawę, że ty też możesz mieć taki problem.

Ja mam.
Cholera jasna :(
(przepraszam za wyrażenie).

Kolędy, święta i  trzy tygodnie anime *-*
Dzisiaj zaczęłam prosto z mostu i powiem szczerze,
że mogłabym pisać dalej, ale wtedy kompletnie zamieszała bym wam w głowach. A tak poza tym mam na jutro referat z historii więc muszę się brać do roboty :)

Jednak nie zakończę tak ni z gruszki ni z pietruszki (łatwo nie uciekniecie) ^-^

Jako, że zbliżają się święta (maraton anime przez 3 tygodnie), przygotowuję się kolędy i inne duperele.
Olśniło mnie :3
Cicha noc po japońsku.
Tutaj macie tekst, i miłego śpiewania przy stole świątecznym.

Kiyoshi kono yoru
Kiyoshi kono yoru hoshi ha hikari
sukui no miko ha mabune no naka ni
nemuritamou itoyasuku

Kiyoshi kono yoru mitsuge ukeshi
makibitotachi ha miko no mimae ni
nukazukinu kashikomite

Kiyoshi kono yoru miko no emi ni
megumi no miyo no ashita no hikari
kagayakeri hogarakani


Oczywiście nie leniłam się i znalazłam w internetach jakieś sucharo-podobne cosie *.*

Number one

Number two

Oraz coś co mi się spodobało:

Tak samo jak pisać, tak samo mogła bym pokazywać wam obrazki, ale gdybym je teraz zużyła nie starczyło by mi na kolejne posty.

Radośnie oczekująca na święta ( i wolne od szkoły)
MIKU 

PS (musi być) :)
Szukałam na YouTube  sposób w jaki śpiewa się tą cichą noc, ale znalazłam jedynie jakąś wersje chóru dzieci oraz dziewczynę, która śpiewa  "trochę"(mam na myśli bardzo) inną melodią.






środa, 17 grudnia 2014

Ulotki

Tak więc chyba przydało by się coś napisać...

Dzisiaj zacznę prosto z mostu :3

Ulotki 
Stoi sobie pani bądź pan z "kupą" ulotek w ręku i podaje Ci jedną. Co robisz?
Większość ludzi ignoruje ją/jego i idzie dalej. A czemu?
Oto jest pytanie.
Czy kawałek papieru jest za ciężki? Czy brzydzisz się ulotek od nieznajomych?
Czy trudno jest ją zabrać?
Naprawdę, taka ulotka nie zabija, nie przekazuje bakterii i nie spowoduje armagedonu.
To tylko ulotka!!!
Człowieku, weź ją. Co ci szkodzi?
Taka osoba stoi kilka godzin żeby coś zarobić, a ty ją olewasz,  bez większego powodu. Nie ma nic trudnego w wyrzuceniu jej do kosza, a pracownikowi płacą z każdą rozdaną. Wywalisz ją potem a on/ona będzie miał/ miała kolejne grosze na koncie.

A teraz po ludzku.
Żal mi ich. Nie żebym uważała ich za biednych, ale ja nie czuła bym się komfortowo w chwili gdy ktoś nawet na mnie nie spojrzy, albo omija mnie wielkim łukiem. Dążę do tego, że warto wziąć taką ulotkę bo to nic nie szkodzi, a przy okazji poprawi humor zmarzniętemu bądź zgrzanemu (zależy od pory roku) pracownikowi.

Coś na poprawienie atmosfery :)
Lubię to.

Mam jutro na 9.45 więc jestem pozytywnie nastawiona do życia.
Jednak przewiduję, że coś mi zaraz zniszczy humor, więc przydało by się iść szybko spać.

No więc tego.
Pa pa
Hinoun

Ps.Jestem po egzaminach próbnych z angielskiego i zadałam sobie sprawę że muszę wziąć się do pracy (pewnie i tak się nie wezmę). 
(^-^)

 .

  

wtorek, 16 grudnia 2014

Tak, ale nie

Jutro mam egzaminy próbne z polskiego. Muszę być na 7.50 w szkole (masakra). 
Poza tym byłam u dentysty i dzięki "cudownej" dentystce ząb mnie boli :(
^
^
^
TAKI POZYTYWNY POCZĄTEK ^W^

Ostatnio wrzuciłam jakieś śmieszne obrazki (zależy dla kogo).
Jednak dzisiaj pokarze wam piękny cytat. Nie wiem z czego, bo raczej nie z Ao Haru Ride, ale jest ładny.
Nie jestem geniuszem z angielskiego (chciała bym), ale przetłumaczę to mniej-więcej.
"Kocham cię nie ze względu na to kim jesteś, ale ze względu na to kim ja jestem kiedy jestem z tobą."
Piękny, nie? 

Kolejny raz, tak jak zawsze pora nawiązać do tematu. 

Tak, ale nie.
Jest wiele osób na świecie które mają marzenia, można nawet powiedzieć, że każdy jakieś ma. Powinno się działać w kierunku spełnienia tego oto marzenia. Jednak co to ma do tytułu?
Pewnie macie jakiś znajomych, którzy mówią, np.
-Będę wielkim pisarzem
-Będę politykiem
-Mam zamiar zostać nauczycielem (jakiegoś tam przedmiotu)
ALBO(mało wymagające):
-Chce pracować w MPO :)
I co? Coś robią?
NIE
Kompletnie nic nie robią, aby osiągnąć swój cel. Może jestem tak do tego nastawiona, bo naoglądałam się One piece i Naruto, ale naprawdę nie ma czegoś z niczego. Jak to mówił Edward z Full metal alchemist: "Żeby coś zyskać musisz dać coś w zamian" (albo jakoś tak)
W tym przypadku jest to czas, albo ciężka praca.Jeśli chcesz coś osiągnąć albo robić w życiu coś co kochasz powinieneś dać z siebie wszystko.
Jest jeszcze jedno znane powiedzenie:
"Trening czyni mistrza"
Ostatno się do niego stosuje bo rysuję bardzo dużo żeby udowodnić iż wszystko jest możliwe. Wystarczy poświęcić trochę czasu.
I tak na końcu najlepszy jest motyw kiedy łażę po domu i szkole chwaląc się moimi bazgrołami (muszę się dowartościować) :)

To by było na tyle.

Dzisiaj bez podpisu
----:----

PS. Jak kupimy drukarkę to zeskanuję 
rysunki i wam też się pochwalę :3

*Wielkie oczy*
^-^



poniedziałek, 15 grudnia 2014

Dzień po dniu

Po pierwsze.
Tytuły moich postów są wymyślane na szybko, dzięki czemu łatwiej mi znaleźć jakiś temat nawiązujący do nich.

Po drugie.
Dzień otaku dobiega końca, albo dobiegł (zależny kto kiedy czyta).
Oto i moja piękna minka na nadgarstku ^w^

Po trzecie.
To jest...
...intrygujące?

Po czwarte.
PIĘKNE *-*

Po takim luźnym wstępie mogę przejść do konkretów.

"Dzień po dniu"
Jestem uczennicą klasy 3 gimnazjum (formułka jak na spowiedzi). Mój czas leci nieubłaganie. Co dopiero był początek roku i wielki stres przed nadchodzącymi egzaminami (które teraz mam gdzieś*). Jako że mam wiele zainteresowań zdałam sobie sprawę (już wieki temu), że siedząc przed kompem nic nie zdziałam. Oczywiście jak każdy "normalny" nastolatek nie zalecam się do tej mądrej myśli (wy pewnie też).
  Pisząc tego posta poświęcam część czasu który mógł by być lepiej wykorzystany.

Można myśleć, że jest się młodym, i że przed tobą wiele lat życia, ale lepiej zacząć wcześniej myśleć o przyszłości i być gotowym na wszystko :3

Czółko 
Miku 

*gdzieś
 mam je w głębokim poważaniu.