poniedziałek, 22 grudnia 2014

Naprawdę miła? + moje wypociny

 Brat przyniósł mi dziś (przed chwilą) japoński słodycz z fasoli (czy jakoś tak). Nie smakował mi. 
To nie pierwszy raz.
Jakieś cukierki o smaku zielonej herbaty, też nie są dla mnie. Zaczynam się obawiać, że w Tokio będę musiała przeszukać kilkanaście półek sklepowych, żeby znaleźć coś co mi smakuje. 


Odwiedziłam dzisiaj nową znajomą. 
Ludzie to interesujące istoty (zabrzmiałam jak jakiś filozof). 
Mam na myśli, że jak piszą na FB, albo esemesami są otwarci, zabawni, szczerzy i rozgadani, ale kiedy przychodzi do spotkania twarzą w twarz, to ja gadam jak opętana, a osoba obok nawet słowa nie wyduka.
Oczywiście potem dochodzi do niezręcznej ciszy i chwili zastanowienia (Loading...).
Po czym do głowy przyjdzie tekst w stylu:
-Zimno dziś.
albo
-W styczniu ma być cieplej niż w grudniu.
albo
-Ale niezręczna cisza.
albo
...........................................

Mniejsza o to!
Najważniejsze jest to, że w takiej sytuacji do głowy przychodzą głupie i bezsensowne teksty, które do niczego nie prowadzą. 
Ja zazwyczaj rozmawiam o wszystkim co robiłam, albo co myślę o danej sytuacji, bo dzięki temu rozmowa się rozwija, ale nie jestem jakimś geniuszem, który potrafi "otworzyć" ludzi.
Jeśli już się kogoś do siebie zaprasza lepiej najpierw poćwiczyć pewność siebie, bo za szczerość (oczywiście w granicach rozsądku) się nie zabija!

Naprawdę miła?
Chcę omówić (krótko i zwięźle) ten temat. 
Obiecałam sobie (chyba w tamtym roku), że będę miła i otwarta dla każdego. Nie idzie mi tak źle. Można powiedzieć, że jestem aż za MIŁA (ale sobie słodzie :3 ).
Jednak powiem szczerzę (co będę owijać w bawełnę), że niektóre osoby biorą to zbyt na serio. Zaczynają mnie uważać za jakiegoś wielkiego przyjaciela od serca, mimo że pomogłam tylko z czystej dobroci.
+
Jestem otwarta na wszystkich. Z każdym staram się rozmawiać. 
Gruby, chudy, cichy, głośny, dziwny, specyficzny.
Ale wszystko kończy się tak, że taki osobnik gada ze mną o wszystkim i wszędzie, a tego na dłuższą metę nie da się znieść.

Tak jak mówiłam. 
Krótko i na temat.
Sami wyciągnijcie wnioski ^-^

OTO I MÓJ ULUBIONY BOHATER ANIME
\/
\/
\/
\/
Monkey D. Luffy 

Nie załatwiłam na dziś żadnych zabawnych albo interesujących obrazków.
Ale ostało się jeszcze to.
Znam z tond 7 znaków. 
Może kiedyś rozpoznam 2 kolejne :) 

Zmęczona całym dniem 
Miku
Bez odbioru 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz